Nie każda fotografia jest tak cudowna, żeby się nią chwalić

Ostatnia seria spotkań z kolegami poza wypiciem dużej ilości alkoholu zaowocowała również wieloma nowymi planami. Jako grupa postanowiliśmy - podobnie do innych tzw. Towarzystw wzajemnej adoracji zacząć wspólną działalność w jednym z portali społecznościowych. Wczoraj wprowadziłem adres w przeglądarce i moim oczom na pierwszym planie ukazała się fota jednego z moich znajomych ze szkoły podstawowej, z opisem co aktualnie robi - pracuje w sklepie sprzęt Sony i Samsung, jest żonaty, ma dwie córki. Pierwsza strona i już policzek - wszystkie dane jawne. Oprócz pierwszego zdjęcia obejrzałem całą masę fotek. Jedna gorsza od drugiej pod względem nawet jakości wykonania. Coś okropnego co ludziska tam dodają.

Stopniowa analiza kolejnych zdjęć, które wstawiono się w galeriach internetowych wykazała, że co druga fotka jest zdjęciem, które zostało zrobione przez kogoś innego niż internauta, która wstawiła zdjęcie. Czyli mamy do czynienia z jawnym naruszaniem praw autorskich przez przeciętnego internautę. Na dobrą sprawę się temu nie dziwię, mając w pamięci informacje dotyczące rozmiaru piractwa komputerowego w naszym kraju.

Dyskusje toczące się dookoła fotografii w galerii nie ustępują w zaciętości dysputom toczącym się na konwencjach wyborczych lub na spotkaniach one on one kandydatów. Ich uczestnicy zdecydowanie bronią swoich racji - bardzo często dyskutowaną praktyką jest cyfrowa korekta fotografii. Pomimo tego, że jest ona w tej chwili tak naprawdę stosowana na codzień to systematycznie pojawiają się żądania eliminowania z galerii zdjęć korygowanych w programach graficznych. Na skrajnym biegunie są zdjęcia mocno retuszowane właściwie formy kolażu, które z jednej strony cieszą się największą oglądalnością, a drugiej są atakowane właśnie za to, że tak naprawdę są tylko pochodnymi wykonanych fotografii.

Pomimo utyskiwań, które zawarłem we wcześniejszych akapitach, wygląda na to, że zabawa w pokazywanie i dyskutowanie o zdjęciach w Internecie jest jedną z najbardziej konstruktywnych rozrywek w sieci. Z jednej strony można poznać ludzi na tyle przychylnych, że możemy liczyć na ich dobre rady. Z drugiej strony możemy się spotkać ze znajomymi, którzy mają to samo hobby, wybrać na umówiony w galerii, wiec zabawa w galerię internetową nie musi oznaczać przesiadywania non-stop przed laptopem - co i tak robimy na co dzień w pracy. Fotografie wykonuje się jednak w plenerze. Wiele osób decyduje się na wycieczki i uczestnictwo w imprezach tylko po to, żeby porobić sobie zdjęcia.


Comments are closed.